- Trenerze jutro ? - szepnęłam mu do ucha.
- Tak Lena wszystko już gotowe nie martw się o nic - również szepnął.
- Mógłby pan załatwić jakąś dziwkę dla Auby - wyszczerzyłam się, a ten przytaknął.
(...)
Wszyscy wyszli. Poszłam do pokoju. Wyjęłam laptopa z walizki i napisałam do taty na skype, bo właśnie był dostępny, a ten do mnie zadzwonił.
- Hej tatusiu - uśmiechnęłam się.
- Hej córeczko. Jak tam u was? - zapytał.
- Bardzo dobrze. Mam pokój z Mają, Zuza ma z Julką. Mamy największy pokój. Właśnie wygrałam z Aubameyang'iem dwa mecze w fifę. Grałam dzisiaj mały meczyk na treningu dziewczyny na chłopaków i strzeliłam 2 bramki i wygrałyśmy. Poznałam super fanów. Pamiętasz Tomka z Warty? - spytałam.
- Tego co tak dużo u nas w domu przebywał jak byłem w Gorzowie? - odwzajemnił pytanie, a ja przytaknęłam.
- Chciał się powiesić... Podobam mu się, ale on wie że kocham Marco i stwierdził że nie ma dla kogo żyć, ale w ostateczności udało się go powstrzymać - spuściłam głowę.
- Z jednej strony źle że chciał to zrobić, a z drugiej super, bo tego nie zrobił - oznajmił.
- A jak tam z Marco ? - zapytał.
- Bardzo dobrze. Jutro organizujemy dla niego imprezę niespodziankę żeby chodź trochę się uśmiechnął, bo kontuzja go przybiła, a ja też chce mu się jakoś odwdzięczyć za te urodziny i za to że zawsze po wypadkach był ze mną. Pokażę ci coś - powiedziałam i zaczęłam szukać filmiku jak budzę Marco w swoim iPhone.
Gdy pokazałam go tacie nie mógł opanować śmiechu, a mój tata rzadko się śmieje. Uśmiecha się często, ale jego śmiechu już dawno nie słyszałam.
- Ale go nabraliście - mówił gdy już przywołał się do porządku.
- Był zły, ale powiedział że na mnie nie umie - wyszczerzyłam się i do pokoju weszła Zuza.
- Z kim rozmawiasz ? - podeszła do mnie.
- Hej córeczko - pomachał jej tata.
- Cześć tatusiu - odpowiedziała.
- To ja was zostawię. Pogadajcie sobie, a ja idę na chwilę do Marco - odparłam i wyszłam z pokoju.
Powędrowałam na górę i zapukałam do drzwi.
- Proszę! - usłyszałam głos Erik'a.
Weszłam.
- Hej chłopaki. Gdzie mój chłopak ? - zaśmiałam się z mojego powtórzenia.
- Kąpie się - oznajmił siedzący na łóżku i przeglądający coś na laptopie Auba.
- Hej słońce - wyszedł mój chłopak i pocałował mnie w policzek.
- Ubrał byś się - popatrzyłam na niego, bo miał na sobie tylko ręcznik owinięty wokół pasa.
- Nie podoba ci się to ? - szepnął mi do ucha, a ja momentalnie się uśmiechnęłam.
- Ekhem - odchrząknął Erik.
- Ubierz się, bo jak nie to wychodzę - skrzyżowałam ręce.
- Miłej drogi kochanie - wyszczerzył swoje śnieżno białe zęby Reus.
- Aha ? - podniosłam brew do góry.
- Zaraz wracam - wziął ubrania z walizki i wszedł z powrotem do łazienki.
- Patrz jak na niego działasz - zaśmiał się Aubameyang.
- Ktoś w tym związku musi mieć władzę - odparłam z ironią.
- Ale ty jej na pewno nie masz - krzyknął z łazienki Reus.
- Reus! Mówiłeś coś ? - spytałam.
- Że mam najpiękniejszą dziewczynę pod słońcem - wyszedł z łazienki wycierając włosy ręcznikiem.
- Tak myślałam - znów powiedziałam z ironią.
- Jesteś jeszcze piękniejsza jak się złościsz - pocałował mnie w czoło i objął wokół pasa.
- Co ty się tak podlizujesz? Chcesz czegoś ? - przygryzłam dolną wargę, bo wiedziałam że go to podnieca.
- Lena przestań - pogroził mi Marco.
- A co ja robię ? - jeszcze bardziej zacisnęłam wargę.
- Grabisz sobie maleńka - uśmiechnął się cwaniacko.
- Dobra ja idę do Zuzki. Wrócę za 20 lub 30 minut - powiedział Erik.
- Durm chyba to nie jest dobry pomysł. Rozmawia z tatą, bo weszła jak rozmawiałam to ją z tatą zostawiłam - uprzedziłam go.
- To idę do Marcel'a - złapał ponownie za klamkę.
- To czekaj idę z tobą - zerwał się z łóżka Auba i wyszli.
- Zostaliśmy sami, a ty mi coś obiecałaś - pocałował mnie w szyję.
- A później ci powiedziałam że jutro - popatrzyłam mu prosto w oczy i od razu zaczęłam żałować.
Podszedł do drzwi i je zamknął.
- Panie Reus chciałabym wrócić do siebie do pokoju - chciałam wyjść, ale zagrodził mi drzwi.
- Co byś chciał w zamian za wypuszczenie mnie stąd ? - spojrzałam na niego.
- Buzi - pokazał na swoje usta.
Podeszłam do niego i złożyłam delikatny pocałunek na jego ustach. On złapał mnie w pasie i przyciągnął mocno do siebie.
*W pokoju dziewczyn (oczami Zuzi)*
- Hej dziewczyny - wszedł Erik z Aubą.
- Hej, a gdzie Lena ? - zapytałam.
- Zostawiliśmy ich samych, bo bardzo siebie potrzebowali i nie mamy gdzie spać - odpowiedział mi Aubameyang.
- Ja mogę iść do Mai, a Erik będzie spać z Zuzą. Tobie zostaje kanapa - odparła Julka.
- Nie wróci na noc? - zaśmiała się Maja.
- Nie wiadomo. Jak wróci to pójdziemy do siebie, ale jak nie to nie mamy gdzie spać - oznajmił Durm.
- Ja obstawiam że nie wróci - wypalił Auba.
- Moim zdaniem też - powiedziała Majka.
- A założymy się że pierwszy będę znał szczegóły ? - śmiał się Auba i wiedziałam że nie wróży to nic dobrego, bo Majka kocha zakłady.
- Ja będę znała pierwsza szczegóły. Chłopcy się z takiego czegoś trudniej spowiadają, a Lena powie mi od razu - wyciągnęła do niego rękę, a on ją uścisnął.
- Własnie chłopaki mówią częściej kogo przelecieli i lepiej im się o tym mówi - wymądrzał się Pierre.
*Pokój Marco (oczami Leny)*
Bałam się. Wiedziałam że z nim nic mi się nie stanie, ale bałam się niesamowicie, bo nie patrząc na to miał być to mój pierwszy raz. Marco wpatrywał się w moje oczy, a ja powoli się rozpływałam.
- Marco boję się - spuściłam głowę.
- Ze mną nie masz czego się bać skarbie. Jeśli tego nie chcesz powiedź - podniósł moją brodę i delikatnie musnął moje usta.
- Oczywiście że chce tego, a jeszcze bardziej z tobą, ale to mój pierwszy raz dlatego się boję - złapałam go mocno za rękę, a on wbił się w moje usta.
Całował mnie delikatnie z czasem nasze pocałunki stawały się bardziej namiętne, ale on dalej był delikatny. Jego ręce błądziły po moich plecach. Zaczął całować moją szyję. Ściągnął moją koszulkę, a ja jego. Czułam się dziwnie stojąc przed nim w samym staniku. Obejrzał moje ciało z góry na dół czułam że się rumienię.
- Widziałem cię już w stroju kąpielowym więc nie wstydź się. Masz piękne ciało - pocałował mnie.
Znów zszedł na szyję i zaczął zjeżdżać niżej. Jego usta muskały mój brzuch. Wziął mnie na ręce i posadził na łóżku. Zaczął ściągać moje spodnie, a później swoje. Poczułam się śmielej. Wstałam, zarzuciłam ręce na jego szyję i pocałowałam go jak najlepiej umiałam. On mnie położył na łóżku i znalazł się nade mną. Możecie sobie wyobrazić co się działo później.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
30 lipca
Obudziłam się wtulona w Marco. Dobrze pamiętałam co się stało. Dziwiło mnie że Auba i Erik nie wrócili. Może wiedzieli co się będzie działo, a może weszli jak już spaliśmy albo usłyszeli jakieś krzyki. Na myśl o tym ostatnim przeraziłam się. Wyszłam z łóżka ubrałam się i poszłam do siebie do pokoju. Na kanapie spał Aubameyang u mnie w pokoju Maja i Julka, a w pokoju naprzeciwko Zuza z Erik'iem. Wyszłam z pokoju i poszłam pobiegać. Wyciszyłam telefon. Gdy już dobiegłam do parku gdzie spotkałam Marcos'a usiadłam na ławce i zaczęłam myśleć.
- Ty na pewno tego chciałaś wczoraj? A może to nieodpowiedni moment był - myślałam.
- Czasu nie cofnę - powiedziałam cicho.
- Lena to była dobra decyzja. Niebawem spotka cię coś pięknego i cudownego tylko nie możesz się zamartwiać tym że to było złe - odezwała się moja podświadomość.
- Dziękuję że jesteś - oznajmiłam i wyjęłam telefon.
Dzwonił Marco nie zdążyłam odebrać, ale było to 4 nieodebrane od niego połączenie. Postanowiłam że się z nim podroczę i udam że to co się wczoraj stało nie powinno się stać. Znów zadzwonił. Odebrałam.
- Lena skarbie już się martwiłem. Gdzie jesteś ? - zapytał spokojnie.
- Nie pamiętasz wczoraj? To nie powinno mieć miejsca. Daj mi to przemyśleć. Nie, nie zrywam z tobą tylko daj mi czas na oswojenie się z myślą że nie jestem już dziewicą - wybuchnęłam płaczem i się rozłączyłam.
Więcej nie dzwonił. Byłam z siebie zadowolona. Powiedziałam w sumie to co myślałam. Może oprócz słów że nie powinno mieć to miejsca. Chciałam być teraz sama. 10 minut później wszedł do parku obróciłam głowę. Usiadł na pierwszej ławce przy wejściu do parku.
- Jak ma mogłem jej to zrobić - uderzył ręką w ławkę.
- Mogłem poczekać aż będzie gotowa, a ja o tym nie pomyślałem. Nie chciałem jej zranić. Ona jest dla mnie wszystkim - zaczął płakać.
Nie wytrzymałam. Podeszłam do niego, usiadłam obok i go przytuliłam. Podniósł głowę, a jego oczy wyskoczyły na wierzch.
- Lena co ty tu robisz? - zdziwił się.
- Zawsze tu przychodzę jak mi jest smutno. Nie jestem na ciebie zła. To prawda chciałam to przemyśleć, ale nie żałuję że to się stało. Ja tylko chciałam się z tobą podroczyć - pocałowałam go.
- Nie rób mi tego więcej proszę. Nie wiesz jak się martwiłem - powiedział po pocałunku.
- Wiem skarbie wiem - złapałam go za rękę i poszliśmy do hotelu.
W drodze zadzwoniła Maja. Odebrałam.
- Co jest Maja? - zapytałam.
- Gdzie jesteście? I powiedz Marco żeby nic nie mówił Aubie co się działo wczoraj między wami, bo założyłam się z nim że pierwsza będę znać szczegóły. Wracajcie szybko pa - posłała mi buziaka i się rozłączyła.
- Marco wiesz coś o tym że Aubameyang i Majka założyli się o to kto pierwszy będzie wiedział szczegóły tego co się działo w nocy między nami ? Nie mówmy im nic podroczmy się z nimi - zaśmiałam się, a Reus przytaknął.
Wróciliśmy do hotelu na godzinę 9:00 Wszyscy już byli na dole i czekali na trenerów. Marco poszedł do chłopaków a do mnie podleciały dziewczyny.
- Opowiadaj! - krzyknęły delikatnie.
- Wy byście chciały wszystko wiedzieć. To zostanie między mną, a Marco, a jeśli będziecie chcieli się dowiedzieć to na pewno nie szybko - uśmiechnęłam się.
Podszedł mój chłopak przywitał się z dziewczynami i razem weszliśmy na stołówkę. Zjedliśmy śniadanie i zbiórkę mieliśmy o godzinie 10. Każdy poszedł do swojego pokoju, a mnie zatrzymał trener.
- Lena pamiętaj że dzisiaj o 19 na stołówce. Przypomnij dziewczyną - powiedział i poszedł do siebie.
Ja także udałam się do swojego pokoju. Umyłam się, przebrałam w to i spakowałam torbę na trening. Zeszłam na dół gdzie były już dziewczyny.
- Nasz dres - zaśmiała się Zuza.
- Może lubię - wyszczerzyłam się.
O 10 wszyscy byli na dole i pojechaliśmy na trening. Weszłam do szatni przypomniałam laską o imprezie. Wychodząc zauważyłam że Marco podąża na murawę więc poszłam do szatni chłopców i przypomniałam im o imprezie dla Reus'a. Wchodząc na murawę zobaczyłam mojego chłopaka siedzącego na murawie. Podeszłam do niego i położyłam rękę na jego ramieniu. Momentalnie się odwrócił.
- A to tylko ty - odwrócił głowę w stronę bramek.
- Spodziewałeś się kogoś innego ? - zapytałam.
- Nie. Siadaj - pokazał na miejsce obok niego, a ja usiadłam.
- Wiesz bolało mnie wczoraj jak patrzyłem jak grałaś. Nie zrozum mnie źle, bo jesteś świetna, ale chciałbym też grać razem z tobą. Wygrywać i przegrywać pojedynki o piłkę. Strzelać bramki i dedykować je tobie. Chciałbym już grać z chłopakami. Brakuje mi tego - spuścił głowę.
- Nie martw się. Wrócisz do nas i to jeszcze silniejszy. Nie raz będę przegrywała z tobą. Będziemy trenować razem - odrzekłam.
- Czekamy na ciebie stary - usiadł obok niego Auba, a ja się uśmiechnęłam i wstałam.
Chłopcy też się podnieśli i poszliśmy na zbiórkę. Trening minął tak jak nasz pierwszy tu czyli cały czas biegałam z Marco i Kubą.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jeśli zostaliście ze mną to was podziwiam. Rozdział jest krótki, ale moim zdaniem z emocjami (to co się wydarzyło w nocy między Marco i Leną) wracając do was. Mnie denerwuje jak czytam bloga a tu nagle się urywa, a jak to czytacie to musicie usłyszeć brawa które wam bije. Dziękuję dziękuję
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
BVB awansowało do finału Pucharu Niemiec wygrywając w półfinale z Bayernem 3:1 (1:0,1:1) i karne 2:0
Pozdrawiam i całuję najwytrwalszych Jula :*
W końcu :* już nie mogłam się doczekać :D czekam na kolejne i mam nadzieje że się ukażą w najbliższym czasie :)
OdpowiedzUsuńRozdział 31 ukarze się za 2 tygodnie, bo w tą niedzielę mam komunię brata a w poniedziałek i wtorek jadę na wycieczkę :") dziękuję za miłe słowa pozdrawiam :*
UsuńNareszcie!
OdpowiedzUsuńCudowny,szkoda ze nastepny bedzie dopiero za 2 tygodnie :(
Kiedy dodasz następny ? :D bo ja już nie wytrzymuje ;)
OdpowiedzUsuńNie mam pojęcia. Postaram się napisać go w sobotę i niedzielę. Teraz mam naukę a poniedziałek i wtorek byłam na wycieczce, a do tego znalazłam chłopaka więc nie siedzą często w domu. Jeśli mi się uda to super. Do 30 maja powinien być. Pozdrawiam :*
UsuńI dzisiaj mamy już 30 maj a kolejnego rozdziału jak nie było tak nie ma.... Dodaj już coś proszę :/
OdpowiedzUsuń